Rośnie liczba pasażerów, rośnie więc odpowiedzialność osób i zespołów dbających o bezpieczeństwo na dworcach kolejowych i w portach lotniczych. Gdy dochodzi do zdarzenia alarmowego na tego typu obiekcie, może okazać się, że opóźniony pociąg lub samolot to najmniejszy problem.

Stazione di Milano Centrale – największy dworzec kolejowy Mediolanu i jeden z największych dworców kolejowych w Europie [zdjęcie własne]
Obecnie wdrażane platformy integrujące umożliwiają realizację szeregu rozwiązań, które pomagają obsłudze technicznej obiektu lepiej przygotować się na potencjalne zagrożenia, a także skrócić czas reakcji na zdarzenia alarmowe — związane nie tylko z pożarem, ale również aktami wandalizmu czy nawet terroryzmem.
Poniżej trzy przykłady takich rozwiązań, jakie w zanadrzu posiada profesjonalne środowisko wizualizujące systemy bezpieczeństwa — a wszystko to ujęte w kontekście jakże złożonego dla dworców i portów lotniczych procesu ewakuacji.
Ewakuacja — jak się przygotować?

Przykład wizualizacji w środowisku integrującym GEMOS, zawierającej nie tylko punktowe czujki dymu czy linie SSWiN, ale również punkty symbolizujące lokalizację takich elementów, jak gaśnice, hydranty, defibrylatory AED czy apteczki.
Jeżeli służby techniczne dobrze znają obiekt, to zwiększamy prawdopodobieństwo, że w sytuacji awaryjnej/alarmowej lepiej poradzą sobie z zagrożeniem. Stąd idea, aby system wizualizacji był swego rodzaju „hubem" informacyjnym o obiekcie, a nie służył wyłącznie do punktowego wskazywania lokalizacji miejsca alarmu.
Systemy wizualizacji — projektowane, uruchamiane i dostosowywane pod obiekt przez interdyscyplinarnych profesjonalistów — są wykorzystywane w każdej minucie życia obiektu, maksymalizując potencjał, jaki drzemie w technologii integracji. Operatorzy i służby techniczne obiektu mogą weryfikować stan monitorowanych urządzeń oraz w każdym momencie zapoznać się między innymi:
- z układem wszystkich dróg ewakuacyjnych;
- z lokalizacją wszystkich apteczek, gaśnic, hydrantów, defibrylatorów AED i przeciwpożarowych wyłączników prądu;
- z układem stref dymowych i pożarowych.

Przykłady realizacji wizualizacji stref dymowych i pożarowych w systemie wizualizacji. W przedstawionych przypadkach można również uruchomić, w sposób ręczny, całą sekwencję sterowań, która będzie odpowiadać realizacji scenariusza pożarowego.
Można więc wertować segregatory i realizować cykliczne szkolenia „odświeżające" wiedzę na bazie nierzadko zdezaktualizowanych już wydruków albo mieć tę wiedzę cały czas pod ręką (czy raczej myszką komputerową) w jednym środowisku integrującym. Wybór wydaje się być oczywisty.
Mówimy tutaj o dworcach i portach lotniczych, których powierzchnia często sięga kilkuset tysięcy metrów kwadratowych — znajomość dróg ewakuacyjnych czy lokalizacji chociażby hydrantów to detale, które w sytuacji zagrożenia pożarowego mogą realnie wpłynąć na efektywność procesu ewakuacji.
Ewakuacja — jak reagować?

Jaka jest najkrótsza droga z pomieszczenia monitoringu do miejsca wykrycia alarmu? Odpowiednio skonfigurowany system wizualizacji w chwili zgłoszenia alarmu automatycznie wyświetli operatorom najbardziej optymalny wariant.
Im więcej czynności rutynowych w momencie alarmu przejmie system integrujący, tym obsługa techniczna będzie miała więcej czasu na koordynację i działania operacyjne na obiekcie. System taki, odpowiednio skonfigurowany na takim obiekcie jak dworzec kolejowy czy lotnisko, umożliwia między innymi:
- wyświetlanie komunikatów ostrzegawczych i/lub alarmowych na tablicach systemu dynamicznej informacji pasażerskiej;
- automatyczne wygenerowanie i wydrukowanie zdjęcia z kamery (tzw. snapshota), która jest najbliżej punktu alarmowego typu ROP lub kolumna SOS;
- bezzwłoczną dystrybucję powiadomień do wszystkich osób, które powinny zostać poinformowane o zaistniałym zdarzeniu (dedykowana aplikacja mobilna, wiadomości SMS, wiadomości mailowe).

Integracja z modułami interkomowymi czy kolumnami SOS to dobre uzupełnienie platformy GEMOS, w szczególności gdy w systemie są skonfigurowane również kamery systemu monitoringu wizyjnego i tym samym można uruchomić tzw. automatykę kamery alarmowej.
Właśnie w przypadku sytuacji alarmowej ogromne znaczenie ma zakres funkcjonalności oferowany przez platformę integrującą. Kluczowe jest zaimplementowanie tzw. komunikacji dwukierunkowej, dzięki której operatorzy mogą wysyłać polecenia do systemów objętych integracją — na przykład odłączyć czujkę liniową systemu sygnalizacji pożarowej, uruchomić komunikat ewakuacyjny dźwiękowego systemu ostrzegawczego dla konkretnych stref czy też zablokować przejścia zarządzane przez system kontroli dostępu w przypadku konieczności awaryjnego zamknięcia części obiektu.

Realizacja sterowań jest możliwa z wielu obszarów rozbudowanego środowiska integrującego, ale ważne, aby znalazło się takie, które będzie wygodne dla operatora — tu przykład menu kontekstowego, dostępnego także bezpośrednio na planie sytuacyjnym.
W obszarze zarządzania infrastrukturą bezpieczeństwa pożarowego na zaakcentowanie zasługuje technologiczny rozdział obszaru detekcji i obszaru sterowań, rekomendowany w szczególności dla tak dużych i złożonych obiektów jak dworce kolejowe czy lotniska.
Ewakuacja — jak wyciągać wnioski?
Fałszywe alarmy kosztują — i niekoniecznie tutaj mowa tylko o aspekcie ściśle finansowym, ale także wizerunkowym. Obiekty wielkopowierzchniowe w obszarze transportu są wyposażone w tysiące detektorów. Każde z tych urządzeń może zgłaszać wiele stanów związanych z alarmami, awariami czy powiadomieniami serwisowymi.
Coraz częściej dostrzega się, że kluczem do walki z „fałszywkami" jest rzetelna analiza bieżącego stanu instalacji. System integrujący powinien zapewnić przejrzyste wskazania, które w przystępny sposób wskażą zarządcy i służbom technicznym, które punkty wizualizowanych instalacji są problematyczne.

Można analizować zdarzenia alarmowe na wydrukach central alarmowych bądź wyeksportowanej tekstowej historii zdarzeń. Ale nie trzeba — lepiej wykorzystać dedykowane moduły raportujące dostępne w środowisku integrującym, w tym przypadku GEMOS.
Samo wdrożenie systemu wizualizacji nie zawsze jest więc wystarczające — zadanie to należy powierzyć doświadczonym „integratorom", którzy potrafią tak dostosować profesjonalne środowisko integrujące, aby odpowiadało ono potrzebom konkretnym osobom na konkretnych obiektach, również w obszarze transportu.
